VICTORIA
Od kiedy chłopcy wyszli szukać tego pokoju to ja, Carol i Julia nie mogłyśmy się niczym innym zająć, jak zaglądaniem co dwie minuty do telefonu czy któryś z nich nie dzwonił.
- Gdzie oni się podziewają tak długo? - zapytała Julia.
- Julia, przecież oni wyszli dopiero jakieś pół godziny temu. - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Vicky, nie śmiej się. Wiesz doskonale jak Ivan się czuje chociaż udaje, że jest wszystko w porządku. Kocham Go i nie chciałabym, żeby coś mu się stało. Rozumiesz mnie, prawda?
- Tak, rozumiem Cię doskonale.
Po chwili, do naszego pokoju wpadli zziajani chłopcy.
- No nareszcie... - zawołała Julia, podbiegła do Ivana i go pocałowała.
- Nie uwierzycie... - zaczął Marcos. - Carol miała rację! W internacie jest ukryty pokój.
- Jak to?! - krzyknęłyśmy ja i Carolina.
- No normalnie... Byliśmy na tym piętrze i na tych tabliczkach faktycznie są numery, od 12 do 16, ale brakuje pokoju nr 13. - powiedział Ivan.
- To znaczy, że... - odpowiedział Julia, ale przerwał jej Ulises - To znaczy, że w nocy, będziemy musieli się tam wszyscy wybrać i zobaczyć co to za pokój...
- Ale jak to sprawdzić? - zapytała Julia.
- Nie, nie... Wy, dziewczyny zostaniecie, a ja, Ivan i Marcos tam pójdziemy, zgoda? - zaproponował Ulises.
- Zgoda... Ale jak zamierzacie to zrobić. Macie jakiś pomysł? - odezwała się Carolina, patrząc na chłopców.
- Marcos wpadł na pomysł, abyśmy wszyscy razem weszli przez okno pokoju Rubena. - odpowiedział Ulises. - Oczywiście jeden z nas będzie pilnował. Ale jest mały problem... Nie wiemy co zrobić z Rubenem! Macie jakiś pomysł?
- Hmm... - zastanowiła się Carol - Wiem... - zwróciła się do Julii - Julia, ostatnio coś on przyczepił się do Ciebie, więc może ty coś zrobisz, aby opuścił na chwilę pokój, co?
- No jasne, i co jeszcze? - zdenerwowała się Julia - Wiesz, że nie znoszę tego faceta...
- Julia, proszę Cię.. - odezwał się Ivan - Zrób to dla mnie... - uśmiechnął się i pocałował Julię.
- Dobrze, ale pamiętajcie, że robię to tylko dla Ivana... No dobra, dla was oczywiście też. - zażartowała Julia.
Wszyscy się zaśmiali i usiedliśmy przy biurku, aby opracować plan.
- Julia, przecież oni wyszli dopiero jakieś pół godziny temu. - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Vicky, nie śmiej się. Wiesz doskonale jak Ivan się czuje chociaż udaje, że jest wszystko w porządku. Kocham Go i nie chciałabym, żeby coś mu się stało. Rozumiesz mnie, prawda?
- Tak, rozumiem Cię doskonale.
Po chwili, do naszego pokoju wpadli zziajani chłopcy.
- No nareszcie... - zawołała Julia, podbiegła do Ivana i go pocałowała.
- Nie uwierzycie... - zaczął Marcos. - Carol miała rację! W internacie jest ukryty pokój.
- Jak to?! - krzyknęłyśmy ja i Carolina.
- No normalnie... Byliśmy na tym piętrze i na tych tabliczkach faktycznie są numery, od 12 do 16, ale brakuje pokoju nr 13. - powiedział Ivan.
- To znaczy, że... - odpowiedział Julia, ale przerwał jej Ulises - To znaczy, że w nocy, będziemy musieli się tam wszyscy wybrać i zobaczyć co to za pokój...
- Ale jak to sprawdzić? - zapytała Julia.
- Nie, nie... Wy, dziewczyny zostaniecie, a ja, Ivan i Marcos tam pójdziemy, zgoda? - zaproponował Ulises.
- Zgoda... Ale jak zamierzacie to zrobić. Macie jakiś pomysł? - odezwała się Carolina, patrząc na chłopców.
- Marcos wpadł na pomysł, abyśmy wszyscy razem weszli przez okno pokoju Rubena. - odpowiedział Ulises. - Oczywiście jeden z nas będzie pilnował. Ale jest mały problem... Nie wiemy co zrobić z Rubenem! Macie jakiś pomysł?
- Hmm... - zastanowiła się Carol - Wiem... - zwróciła się do Julii - Julia, ostatnio coś on przyczepił się do Ciebie, więc może ty coś zrobisz, aby opuścił na chwilę pokój, co?
- No jasne, i co jeszcze? - zdenerwowała się Julia - Wiesz, że nie znoszę tego faceta...
- Julia, proszę Cię.. - odezwał się Ivan - Zrób to dla mnie... - uśmiechnął się i pocałował Julię.
- Dobrze, ale pamiętajcie, że robię to tylko dla Ivana... No dobra, dla was oczywiście też. - zażartowała Julia.
Wszyscy się zaśmiali i usiedliśmy przy biurku, aby opracować plan.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz